.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Radosny świat Offtopu

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Kyouki
Gesso
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 03/12/2012
Age : 27

PisanieTemat: Radosny świat Offtopu   Pon Sty 21, 2013 5:10 pm

Ogólnie rozmowy na wszystko czy też podobne rzeczy. Fabularnie. Tutaj się dzieje wszystko. I nic. Panują tylko zasady dotyczące tego regulaminu...
...
czyli żadne. <3

---

Wyobraźmy sobie pustą przestrzeń gdzie jest wszystko, ale za równo nie wiadomo co. Tak. To jest świat offtopu. Trafiłeś tu i nie wiesz jak stąd wyjść. Prawdopodobnie będziesz tu przez kolejną wieczność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rokudo Mukuro
Vongola
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 20/01/2013
Age : 31

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Pon Sty 21, 2013 6:32 pm

Karnawał. Idealny czas, na urządzenie wspaniałego balu, mającego na celu zebranie całej mafijnej śmietanki towarzyskiej, pod pretekstem innym niż nielegalne interesy. Wszak każdemu należy się odrobina rozrywki, nieprawdaż? Właśnie na jednym z takowych przyjęć miał stawić się nasz Dziesiąty Strażnik Mgły Vongoli. Rzecz jasna, obowiązkowo. W końcu pracownicy Vongola Sp. z o. o. nigdy nie mają dnia wolnego od pracy, zgadza się? Zgadza.
Na przyjęciu zjawił się jakieś dziesięć minut przed czasem. Cóż, lubił mieć wszystko ustalone jak w zegarku. Ubrany był w długi, sięgający kolan, obszyty puchatym futerkiem, biały płasz... no, właściwie pelerynę. M.M. stwierdziła, że nie ma czasu na robienie czegoś innego. Uznała to za pewien rodzaj zemsty. Jednakże, widząc skompletowany strój błękitnowłosego, doszła do wniosku, że tylko wyświadczyła mu przysługę. Wyglądał jeszcze bardziej elegancko. Pod spodem miał błękitną, zwiewną koszulę z żabotem i wieloma marszczeniami, jasnoszare spodnie i wysokie do kolan skórzane, wiązane kozaki na dość wysokiej podeszwie. Dodatkiem do jego stroju były białe rękawiczki, a także starannie wycięta maska z doczepionymi po bokach piórami. Co więcej, usta miał lekko podkreślone pomadką. Mężczyzna zaczął rozglądać się wokół, starając się wyszukać w obecnej już grupie gości jakąś znajomą twarz. Było to jednak wyjątkowo trudne. Tak więc po kilku minutach bezskutecznych poszukiwań, zrezygnowany Mukuro wolnym krokiem ruszył w kierunku misy z ponczem, obsługiwanej przez jednego z kelnerów. Zacisnął usta w wąską linijkę, przyglądając się z dezaprobatą wazie z jasnoczerwonym płynem, przywodzącym na myśl... kompot rabarbarowy.
- Nie ma szans, żebym to wypił. Samobójcą nie jestem... - przemknęło mu przez myśl. Trudno było mu się jednak dziwić. Wszak gdyby nie pesymizm i podejrzliwość, z pewnością nie byłby w stanie dożyć swych dwudziestych piątych urodziny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.facebook.com/PolishMukuroRokudo
Kyouki
Gesso
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 03/12/2012
Age : 27

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Pon Sty 21, 2013 7:12 pm

A tymczasem po drugiej stronie naszego pustego świata, a raczej wielkiej imprezy-niespodzianki, pojawiła się pewna osoba której by się jakże NIKT nie spodziewał. Taka jakaś średnia kobieta w okularach jako że to był nierozłączny symbol jej "imidżu", ubrana w czarno-białą suknię z wieloma półprzezroczystymi, wzorzystymi falbanami. Na nadgarstkach równie miała założone bransolety, do których przyczepiony był zdobny pas materiału, który powiewał sobie luźno za jej plecami. Przy dobrym świetle potrafił się mienić jak gwiazdy na ciemnym niebie. Miała w ręku maskę przyozdobioną czarnymi piórkami nieznanego pochodzenia. I na nogach kontrastujące się, czerwone pantofelki. Bardzo prawdopodobnie że zwinęła tą kieckę jakiejś druhnie z wesela znajomego, Bo czegóż można byłoby się spodziewać po Kyouki. Lecz chociaż w zasadzie to nie było wesele. To była jedna z tych imprez która i tak skończy się rozróbą czy też tańczeniem nago na stole do 12 w nocy. Jednak nie było co narzekać, póki to nie idzie z własnej kieszeni. Dziewczyna przemykała się przez tłum przyglądając się wszystkiemu i wszystkim, starając się wyłapać kogoś znajomego, ale raczej nie daje rady- jest zbyt niska, a ludzie przy niej jak słupy. Więc wpadła na genialny pomysł żeby przecisnąć się do ściany i tam się rozejrzeć czy przypadkiem kogoś nie ma ciekawego, którego mogłaby zaczepić, czy też, cokolwiek. Póki co by nie robić wrażenia obłąkanej czy też zgubionej, wsłuchała się w muzykę lecącą gdzieś z przodu sali...
-Brzmi jak muzyka na stypę amiszów- pomyślała jednak jak się rozejrzała, zaczęła nabierać wątpliwości czy weszła na odpowiednią salę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Devona
Gesso
avatar

Liczba postów : 24
Join date : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Pon Sty 21, 2013 7:29 pm

Na salę spływało coraz więcej mniej lub bardziej przyzwoitych gości. Wszyscy jednak elegancko ubrani, próbowali skryć swoje osobowości za maskami zobojętniałego ciepła. Kilka osobistości mogło przykuć uwagę, ale pod żadnym pozorem ta dziewczyna nie była jedną z nich. Właściwie była jedną z tych młodszych gości. Ubrana w długą, pokrytą falbanami suknię koloru dojrzałej śliwki. Jej długie czarne włosy upięte były wysoko i przyozdobione srebrzystym kwiatem. Tego samego koloru miała buty choć na tych szpilkach musiała się długo uczyć chodzić.
W ręku miała nieodzowną, na tego typu balach, maskę. Także posrebrzaną, z barwionymi piórami. Rozejrzała się spokojnie po sali a z jej piersi wydobyło się ciche westchnięcie.
-Rany. Jak ja nie lubię takich imprez. - Musiała jednak przyjść bo świat mafijny mógł szeptać potem za jej plecami. No to nie wypada jeśli zostało się zaproszonym. Ale od razu zainteresowała się przekąskami. Dziewczyna była istnym smakoszem chociaż na pewno nie ogołoci całego asortymentu. Nie tak od razu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 6:44 pm

Mammon z rozpaczą i rosnącym zrezygnowaniem rozejrzała się po sali wypełnionej mniej lub bardziej cudacznymi osobami. Właśnie minęła ją rozchichotana para, bardziej podobna do wędrownych cyganów, niż do wysoko postawionych członków Cavallone. Iluzjonistka westchnęła ciężko i poprawiła Czarno-granatową maskę. Dlaczego boss kazał jej tu przyjść? Co ona mu zrobiła? Czy te półnagie zdjęcia, które sprzedała do Mafia Times to aż taka obraza? Przecież to tylko żart... I cudowne źródło pieniędzy.
Dziewczyna drgnęła, wracając do świata. Niepewnie poszła w stronę, gdzie ostatnio mignęła jej znajoma, zielona grzywa Lussuri, jednak nigdzie nie było po nim śladu. Zgubiła go.
-szlag by to trafił bossa i to nekrofilskie ścierwo - prychnęła cicho i dla pewności stanęła na palcach. Może dostrzeże kogoś znajomego, kto z racji większego wzrostu odnajdzie w tłumie jej zaginionych kamratów? Z drugiej strony bez ochrony powłóczystego płaszcza z kapturem czuła się... nago. Co prawda miała na sobie elegancką, ciemnogranatową suknię, wykończoną czarną koronką, czarne rękawiczki i maskę... ale to nie to samo! I do tego te przeklęte buciki na obcasie. Jak można chodzić na takich szczudłach? Zaklęła pod nosem, okręcając się wokół własnej osi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rokudo Mukuro
Vongola
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 20/01/2013
Age : 31

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 7:20 pm

Zupełnie pozbawiony entuzjazmu Ananas westchnął ciężko, po czym zaczął lawirować między wystrojonymi osobistościami, wznawiając poszukiwanie znanych sobie ludzi, zwierząt, owoców, trupów, czy chociażby jednorożców, mając nadzieję, że tym razem nie okażą się one bezowocne. Cóż, w najgorszym wypadku zawsze może uruchomić swoją uwodzicielską stronę i ruszyć wgłąb sali na podbój uroczych, mafijnych gwiazdek. W końcu nie będzie stał i podpierał ścian na tak dużym przyjęciu, prawda? Święta prawda. W końcu każdy prawdziwy Włoch potrafi czerpać przyjemność z zaistniałej sytuacji. ~
Dwukolorowe tęczówki wędrowały od gościa do gościa, analizując jego wygląd, posturę oraz zachowanie, starając się doszukać w jego osobie czegoś w miarę znanego, rozpoznawalnego. Stało się tak dopiero po paru minutach, gdy poczuł, że niemalże zderzył się z czymś bliżej nieokreślonym. Dość niskim. Drobnym. Czarno-granatowo-fioletowym. Zerknął w dół, mruknąwszy wcześniej ciche "przepraszam", kiedy to leniwy, tłuściutki chomiczek, siedzący w jego główce, obudził się i zaczął biegać w swym małym kółeczku. Mężczyzna zmrużył lekko oczy, przyglądając się uważnie dziewoi, zanim z jego ust po raz kolejny padła, jakże rozbudowana, wypowiedź.
- Viper? - zapytał, nie ukrywając nuty zaskoczenia w swoim głosie. Wszak rzadko widywał dawną Arcobaleno Mgły. No i nigdy nie widział jej bez, jakże charakterystycznego dlań, płaszcza, a już w szczególności - bez kaptura...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.facebook.com/PolishMukuroRokudo
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 7:29 pm

Jej imię wypowiedziane przez kogoś innego, niż członka Varyjskiej hołoty wydało jej się... dziwne. Ktoś ją rozpoznał? Jak to możliwe, kto? Popatrzyła w górę, przeklinając w myślach swoje 158 centymetrów wzrostu i omal nie rozdziawiła ze zdumienia ust. ON?!
- Mukuro? - Arcobaleno zjeżyła się natychmiastowo. Przyczyna jej klęski i ośmieszenia podczas walk pierścienia stała sobie przed nią, jak gdyby nigdy nic. - Co ty tu robisz? To przyjęcie dla osobistości, nie dla kryminalistów.
Ile jeszcze niespodzianek tego dnia? W sumie nie zdziwiłaby się bardzo, gdyby znikąd pojawił się Fon i zaczął żonglować szczeniaczkami chihuahua.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rokudo Mukuro
Vongola
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 20/01/2013
Age : 31

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 8:10 pm

Ledwie powstrzymał się od prychnięcia, po usłyszeniu słów aroganckiej dziewczyny. Uśmiechnął się za to czarująco, lecz i nieco złośliwie, subtelnym ruchem odgarniając kilka luźnych pasm za ucho.
- I kto to mówi, mafijna księgowo? - odparł ze spokojem, po czym z lekką, lecz właściwą sobie nonszalancją, oparł się ramieniem o pobliski filar. - W każdym bądź razie, wątpię, byś wolała spotkać Nagi, zamiast mnie. Chociaż... może tego właśnie oczekiwałaś? W końcu podczas pojedynku miały miejsce interesujące wydarzenia, kufufufu. - zaśmiał się cicho, charakterystycznie. Co nie zmieniało faktu, że kilkoro gości obejrzało się na niego czujnie, jakby szukali wzrokiem osobnika, który zakrztusił się przystawką. Dziwne, nieprawdaż? Mniejsza z tym. W przeciwieństwie do fioletowowłosej, pyskatej materialistki, Mukuro nie zapomniał, w jakim miejscu się znaleźli. Tak więc, gdy orkiestra zaczęła grać nieco żywiej, przyjemniej, mężczyzna wyprostował się, po czym skłonił lekko przez niższą dziewczyną, wyciągając ku niej dłoń. Pomińmy milczeniem fakt, że ich twarze znalazły się niemalże na tej samej wysokości.
- Wieczór jest za piękny, aby się kłócić. Tak więc, proponuję zapomnieć o przeszłości i rozkoszować się przyjęciem. Zechciałabyś ofiarować mi taniec, młoda damo? - szepnął, wpatrując się dziewczynie prosto w oczy, na ustach mając uwodzicielski uśmiech. Tak... Don Juan mode on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.facebook.com/PolishMukuroRokudo
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 8:23 pm

Obejrzała się, szukając drogi ucieczki. Dlaczego musiała wybrać tak niefortunne miejsce, by przystanąć. I jeszcze ten cholerny Mukuro. Nie dość, że szarogęsi się tutaj, jakby był nie wiadomo kim, to jeszcze przywołuje z mroku tę przebrzydłą dziewuchę, Chrome, Nagi, czy jak jej tam było. To zdecydowanie nie jest jej wieczór. A miało być jeszcze gorzej.
- Tylko... tylko, ze ja... - odwróciła wzrok, czując, jak na jej policzki wypełza zdradliwy rumieniec - Ja nie potrafię tańczyć
Viper miała wrażenie, że za chwilę zapadnie się pod ziemię. To wszystko wina szefa! Jego i tego głupiego Lussurii. Jak mógł ją zgubić?
- No to jestem w piekle - iluzjonista uśmiechnęła się ponuro, uparcie wpatrując się w jakiś punkt mniej więcej na poziomie jej oczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rokudo Mukuro
Vongola
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 20/01/2013
Age : 31

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 9:17 pm

Och? A więc niezwykle chłodna i arogancka Arcobaleno jednak miała pewne słabe strony? Jak miło... Nawet bardzo miło. Jeszcze milej byłoby, gdyby przedstawiła mu więcej swych słabości. Wtedy nasz Ananas byłby wniebowzięty. Wszak mówi się, że informacji o "przyjaciołach" nigdy nie jest zbyt wiele.
- Po prostu daj się ponieść muzyce. To wcale nie jest trudne. No i... postaram się Cię nie zdeptać, Ropuszko. - odparł, nie pozbywając się szerokiego uśmiechu z ust. W jego wypowiedzi, wbrew pozorom, nie było nawet cienia złośliwości. Co zabawniejsze, uważniejszy słuchacz stwierdziłby, że jest nawet nieco... pieszczotliwa. Tak to już jest, gdy do akcji wkracza romantyczna strona Mukuro, ciężko się przestawić na jakąkolwiek uszczypliwość.
Błękitnowłosy ujął delikatnie jedną dłoń dziewczyny, wolną ręką kładąc na jej talii. Zanim iluzjonistka zdołała zaprotestować, Strażnik Mgły zwinnie prowadził ją w tańcu, umiejętnie wymijając przechodzących ludzi oraz inne tańczące pary.
- Raz, dwa, trzy... Raz, dwa, trzy... Widzisz, jakie to proste?- szepnął dziewczynie do ucha, ignorując fakt, że musiał się przy tym dość mocno pochylić. -Dobrze, że ma przynajmniej buty na obcasie. - pomyślał, od razu dusząc w sobie chęć śmiechu. Nie wypada śmiać się z, teoretycznie, młodej kobiet, której zaproponowało się taniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.facebook.com/PolishMukuroRokudo
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 9:29 pm

Pomijając niestabilne buty na obcasie, niewygodną, ciężką suknię i maskę, przez którą czuła się jak Batman, można by rzec, że było... miło. Oczywiście, jeśli taniec z kimś, kogo uważa się za wroga, może być przyjemny.
- Nie myśl o tym, Viper, po prostu daj się prowadzić i módl się, by muzyka przestała grać. Może ktoś dostanie epilepsji i trzeba będzie go wynosić z sali? Cokolwiek
Iluzjonistka westchnęła i popatrzyła na swojego partnera. Nie podobał się jej ten uśmiech, za często widziała podobny na obliczu Lussurii. Taki uśmiech mówi "uważaj, zaraz cię zgwałcę nogą od krzesła", przerażające wrażenie, dodając do tego wzrost Mukuro i fakt, że jest on najpotężniejszym iluzjonistą... Nie, sytuacja z pewnością nie jest dobra.
- Cóż... dobrze tańczysz. - Boże, niech się to skończy. Dlaczego akurat ona musiała paść ofiarą nadpobudliwego Ananasa z uśmieszkiem gwałciciela?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rokudo Mukuro
Vongola
avatar

Liczba postów : 49
Join date : 20/01/2013
Age : 31

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 10:19 pm

- Dziękuję za miły komplement. Chociaż... tak między nami, dawno nie tańczyłem. Niespecjalnie lubię tego typu przyjęcia. Aczkolwiek muszę przyznać, że w każdym z nich jest coś, co sprawia, że zawsze zostaję do końca. Nigdy jednak nie potrafiłem precyzyjnie określić, co by to mogło być. Masz może jakiś pomysł? - zwrócił się nagle do dziewczyny, przerywając swój monolog. Wszak w chwili obecnej powinien poświęcić uroczej Viper całą swoją uwagę. Nie wypadało odlatywać zbyt daleko, oddając się rozważaniom. Nie, nie nie... Na to będzie miał jeszcze mnóstwo czasu. Teraz wypadało skupić się na niewielkiej tancerce, która, swoją drogą, całkiem nieźle dawała sobie radę. Pojętna uczennica, doprawdy. ~
Kilka chwil potem, instrumenty ucichły, a członkowie orkiestry otrzymali zasłużone piętnaście minut przerwy. Mukuro z pełnym zawodu westchnieniem przystanął, zaraz odsuwając się nieco od fioletowowłosej i całując ją delikatnie w dłoń.
- Dziękuję za taniec. Przez najbliższy czas nie będę Cię męczył swoją osobą, jednak możesz być pewna, że spotkamy się jeszcze tego wieczora. Do później, Viper. - powiedział cicho, posyłając dziewczynie delikatny uśmiech, po czym zniknął w tłumie gości, kierując się za pewne w stronę... toalety. Nawet Ananasy odczuwają potrzebę "wyciśnięcia soków".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.facebook.com/PolishMukuroRokudo
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Wto Sty 22, 2013 10:33 pm

Nareszcie. Westchnienie ulgi wyrwało się z piersi dziewczyny, kiedy nieszczęsny amant zniknął gdzieś między tęgą damą w zielonej sukni, która sprawiała, że kobieta wyglądała jak brukselka a trzema dziewczętami, gęsiego śpieszącymi w bliżej lub dalej nieokreślonym kierunku. Cóż za farsa. Chcąc nie chcąc, Viper zaczęła się zastanawiać, co trzyma Ananana do końca na przyjęciu... pewnie catering. Złośliwy uśmieszek zagościł na jej ustach, kiedy obróciła się lekko na pięcie i poszła w stronę zastawionych stołów. Jednemu nie dało się zaprzeczyć, jedzenie na prawdę było niczego sobie. Gdyby się jeszcze od niego nie tyło.
- Lussuria, słono mi zapłacisz za zgubienie mnie na przyjęciu, zboczeńcu - mruknęła cicho i sięgnęła po kieliszek z szampanem. Skoro nie ma przy niej mamusi Luss, to może sobie pozwolić na trochę swobody. I alkoholu. Iluzjonistka upiła łyczek musującego napoju i mimowolnie uśmiechnęła się. Zapowiada się ciekawy wieczór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Superbi Squalo
Varia
avatar

Liczba postów : 5
Join date : 14/01/2013

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 11:38 am

Był już nieźle spóźniony, kiedy dotarł na miejsce. Wspaniale. Szczególnie, że w ogóle nie miał w planach się tu zjawać i sam siebie przeklinał za to, że pozwolił się wkręcić w jakiś pieprzony bal pieprzonej mafii. W dupie miał te wszystkie chore bankiety, W DUPIE! Gówno go obchodziło, że do jego obowiązków należało się stawić na tym przyjęciu, na setkach innych i w ogóle dwadzieścia cztery na siedem przebywać w otoczeniu jakichś dupków, do których trzeba się było fałszywie uśmiechać i pilnować się, żeby takiemu nie przywalić w mordę. Niestety, mus to mus. Posiedzi tu chwilę i zmyje się, jak się da najszybciej.
Takie też snując przemyślenia, wkroczył na salę krokiem bardzo energicznym, rozglądając się przy tym uważnie dookoła. Prychnął z irytacją, widząc oddalającego się Rokudo Mukuro czy jak on się tam nazywał. To by oznaczało, że gdzieś tu kręci się reszta świty Vongoli Decimo, nie? Nie zgłębiał jednak tematu, bo wreszcie dostrzegł jakąś w miarę swojską gębę.
- Vooooooi! - krzyknął, nie szczędząc płuc. - Te, Mammon!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 2:15 pm

Wyrwana z zamyślenia wrzaskiem, dziewczyna rozlała niemal całego szampana. No do diabła, cudownie, wręcz wspaniale. Głupi siwiec już musiał rozpocząć standardową procedurę zwrócenia na siebie uwagi WSZYSTKICH na sali. I przy okazji na nią.
- Squalo, zapłacisz mi za marnowanie mojego czasu. - popatrzyła na niego z góry, ze swojego majestatycznego 158 centymetrów - Sądziłam, że już dzisiaj nie przybędziesz. Spóźniłeś się.
Nie siliła się na grzeczność, bo i po co? Nikt jej za to nie zapłaci extra. Ponadto między nią a rekiniastym panowały... cóż... dość specyficzne układy. Tak z resztą było z pozostałymi Varyjczykami, ba, nawet z Arcobaleno.
- Muu, co cię zatrzymało, srebrzystowłosy kapitanie? Chyba wiesz, jakie będą reperkusje ze strony Xanxusa... - westchnęła i poprawiła maskę. To wszystko zaczynało ją powoli przytłaczać, za dużo tu kolorów, dźwięków i zapachów. Od siebie samej wyczuwała słodkawy aromat perfum Cacharela, którymi nad wyraz hojnie spryskał ją nekrofil. Jak ona nie cierpiała takich dziewczęcych perfum. Czuła się jak mała, fioletowo-granatowo-czarna landrynka na chybotliwych obcasikach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Superbi Squalo
Varia
avatar

Liczba postów : 5
Join date : 14/01/2013

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 5:57 pm

Zmierzył dziewczynę spojrzeniem tyleż pogardliwym co zwyczajnie wściekłym, ale słowem się nie odezwał. Samokontrola przede wszystkim, dziś nikomu nie przypierdoli w pysk. A skoro już ma tu sterczeć niewiadomo jak długo, to nie może rzucać obelgami na prawo i lewo. Ma być spokój, to będzie spokój.
Goście powoli przestali zwracać na nasza dwójkę uwagę. I dobrze. Banda debili, nic tylko by stali i się gaipli. A potem rozpuszczali jakieś posrane plotki po calym mafijnym światku.
- Nie twój interes, co robiłem - warknął. - Tobie nic do tego.
Jak on nienawidził ludzi z płomieniem mgły! Przebrzydłe, zakłamane kanalie bez krzty honoru! No dobra, może i przydatni, ale jacy przy tym wkurzający, szkoda słów.
Krytycznym spojrzeniem obrzucił wieczorową kreację Viper i błysnął złośliwie białymi zębami.
- Wyglądasz jeszcze gorzej niż zwykle. I śmierdzisz czymś obrzydliwie słodkim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 8:48 pm

- Ty tylko śmierdzisz. - skrzywiła się, spoglądając hardo na szermierza. Zasrany gnojek, czy on w ogóle wie, gdzie się znajduje? Z drugiej strony ona na chwilę zapomniała.
- Oddychaj, Viper - upomniała się i nabrała powietrza w płuca. Wypuściła je dopiero po kilku sekundach, kiedy gniew stał się tylko wspomnieniem. W końcu jej nemezis potrafił się zachować, czemu ona ma być gorsza? No way.
- Z resztą przestań się mnie czepiać. Napij się szampana czy coś. Muu... - wysiliła się na zdawkowy uśmiech i odłożyła pusty kieliszek na stół. Teraz tylko wykombinować jakiś pretekst, żeby uciec temu przebrzydłemu chamidłu z widoku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryohei Sasagawa
Vongola
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 24/01/2013
Age : 30

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 9:37 pm

Nienawidził imprez. Mówili, prosili, błagali, aby nie stawał się zgorzkniałym idiotą. Nic z tego. Jednak do obecności na tej jakże nużącej imprezie został po prostu zmuszony. Ubrany jak zwykle w niewyprasowaną, pomarańczową koszulę i garnitur chodził od stolika do stolika witając się z przyjaciółmi.
- Nigdy. Więcej.
Co chwila mruczał coś pod nosem, aby za chwilę uśmiechnąć się szeroko do znajomych stojących na końcu sali. Gdy dosiadał do kolejnych stolików, znajomi próbowali ciągnąć jakoś rozmowę, jednak gdy to nie dawało skutku, proponowali mu drinki. Wiadomo, po alkoholu rozmowa idzie łatwiej. Nie chcąc być niegrzecznym, zresztą, nawet nie chciał odmawiać, z każdą osobą wypił nieco. A skoro odwiedził kilkadziesiąt stolików na sali.. jego stan sugerował lekkie upojenie alkoholowe. Coraz śmielej balansował między stolikami z kieliszkiem szampana w jednej ręce, a z coraz to różniejszymi drinkami w drugiej. Słysząc czyjąś rozmowę - a raczej zdanie wyrwane z kontekstu - o alkoholu, odwrócił się gwałtownie i ryknął.
- JA! JA SIĘ NAPIIIIIJĘ!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 9:48 pm

Iluzjonistka wydała z siebie nieartykułowany jęk, kiedy ktoś wrzasnął jej prosto w ucho. No na Pana i Jego rany, na Buddę i Konfucjusza... Obróciła się, by ujrzeć przed sobą napieprzonego jak Messerschmitt strażnika słońca Vongoli. Cholerni alkoholicy... chociaż z drugiej strony...
- Napijesz się ze mną, co, strażniku słońca? - w głowie dziewczyny powoli zaczął rodzić się plan. Plan, który ma szansę na powodzenie i na spędzenie w miarę ciekawego wieczora. Zawsze lepszy jest pijany siwus niż chamski siwus. W końcu czasem nawet materialistce może zrobić się przykro przez przebywanie w toksycznym towarzystwie.
- Tylko nie przegnij, Ryohei - starała się, by w jej głosie nie zabrzmiała żadna fałszywa nuta - już jesteś bliżej parkietu niż pionu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryohei Sasagawa
Vongola
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 24/01/2013
Age : 30

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 10:03 pm

- A jaaaaaakże inaczej, Mamamamamammon!
Wydukał w końcu, uśmiechając się głupio pod nosem. No, w końcu ktoś w miarę.. na pewno nie normalny. Ktoś. Coś. Czy jakoś tak. Jego myśli i tak były dość zamglone, więc postanowił je zostawić w tyle. Przynajmniej miał taki zamiar.
- Jaaa? Bliżej parkietu? Skądże~!
Wyszczerzył zęby. Ryohei, co Ty z sobą robisz? MIAŁEŚ BYĆ ZGORZKNIAŁY, IDIOTO. Nie pij więcej, nie pij, to źle się skończy.. Nie ma dobrego zakończenia dla tej historii, o nie..
- GDZIE. JEST. ALKOHOOOOL?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 10:13 pm

Nie dała rady powstrzymać uśmiechu. Co za idiota z tego strażnika, do tego najwidoczniej jakiś alkoholik. Byle tylko nie przekroczył swojej normy, bo ona nie zamierza go zbierać z gruntu.
-Ciszej, Ryohei. Zwracasz na siebie uwagę tak głośnym zachowaniem. - mruknęła i podała mu wysoką szklankę z pomarańczowym drinkiem, Sex on the Beach. - Cóż, zobaczymy jeszcze, czy nie będziesz szedł zygzaczkiem~
Iluzjonistka przezornie oddaliła się nieco od siwowłosego Varyjczyka, nie będzie tolerowała niszczenia jej nerwów, od tego się krócej żyje, czy cośtam. A na świecie jest jeszcze tyle pieniążków... Postukała paznokciami o szklankę z Mojito, do którego ktoś podstępnie naładował więcej mięty, niż ustawa to przewiduje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryohei Sasagawa
Vongola
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 24/01/2013
Age : 30

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 10:22 pm

- Ja? Zwracaaaaam uwagę? SKĄDŻEEE!
Ryknął dość głośno, a przynajmniej wystarczająco głośno, aby połowa sali spojrzała w jego kierunku. Nie, Ryohei, nie zwracaj uwagi. Oni nie patrzą na Ciebie, zdaje Ci się. To ktoś inny. Wziął od niej szklankę, przypatrując się jej z ciekawością.
- A cóż to za pomiot szatana? Tego jessssszcze nie piłem!
Powąchał drink, a że nie wydawał się aż tak bardzo podejrzany zaczął go powoli sączyć.
Chodzenie zygzakiem? Kobieto, popatrz tylko na mnie. Droga, którą tu przebyłem wygląda jak tor w ruchu krzywoliniowym. Nogi mi się plączą, nie widzę gdzie idę.. Jasne, ja wcale nie chodzę zygzakiem, niee.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 10:35 pm

-Uspokójże się, bo to aż wstyd, no. - upiła łyczek drinka - A to co trzymasz to wódka z sokiem pomarańczowym, bez obaw, nie opęta cię, nie ujmie ci many ani hp. Jednym słowem, jest to produkt nie zawierający Szatana.
Popatrzyła od niechcenia na salę, wodząc wzrokiem od jednej gęby do drugiej. No tak, część osób zerkała ku nim ukradkiem, część ignorowała a kilku otwarcie się gapiło. Co za idioci z tych głąbów, doprawdy. Już zaczynała tęsknić za swoim pokojem, za swoimi pieniążkami. Ale nie, ona wcale nie jest materialistką, to tylko wredne plotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryohei Sasagawa
Vongola
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 24/01/2013
Age : 30

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 10:42 pm

- JESTEM SPOKOJNY, KOBIETO.
Stwierdził, machając przed nią szklanka z drinkiem.. a raczej szklanką po drinku, bo zdążył już ją opróżnić.
- Alealealealeale naprawdę? Nie ujmie mi many i hp?
Mruknął cicho. Chłopie, gadasz od rzeczy, jesteś schlany, pijesz z osobą, która nie uchodzi za normalną.. To się nie skończy dobrze. Nie pij, ulotnij się szybko, idź w miarę prosto, abyś nie zniszczył respektu rodzinie..
- CHCĘ TEGO WIĘCEJ!
Krzyknął niespodziewanie, machając tego szklanką nad głową. Jesteś idiotą, okropnym idiotą..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mammon
Varia
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 22/01/2013
Age : 66

PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   Czw Sty 24, 2013 10:53 pm

Popatrzyła na niego uważnie, mrużąc przy tym oczy. Z tym człowiekiem zdecydowanie coś jest nie tego, na dodatek mało brakło, a dostałaby w nos szklanką. Co. Za. Cep.
- Ryohei, to powiedz mi, ile widzisz palców? - wyciągnęła w jego stronę dłoń i zgięła mały palec i serdeczny. Byle jej tylko nie ugryzł. - I lepiej nie pij tyle, bo naprawdę nawiążesz kontakt z podłogą...
- W jakim ja kraju żyję? Jak nie Don Juan to wrzaskliwy cham, jak nie wrzaskliwy cham to ekstremalny pijak. Viper, to zdecydowanie zmierza ku epickiemu finałowi...
Popatrzyła na swoją pustą już szklankę i lekko się skrzywiła. Nie miała nazbyt mocnej głowy a alkohol działał na nią z lekkim opóźnieniem. Za ile ją "weźmie"? Za pół godziny? Za godzinę? Byle tylko nie zrobiła głupot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Radosny świat Offtopu   

Powrót do góry Go down
 
Radosny świat Offtopu
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Pokręcony świat Charliego
» Pokemonowe Teorie
» Elinor Podbija Świat!
» Wiecznie problemowy świat- gra Laureline

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Katekyo Hitman Reborn RPG :: Offtopic :: Just offtop-
Skocz do: