.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pseudo domek na drzewie

Go down 
AutorWiadomość
Cervello
Admin
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/12/2012

PisanieTemat: Pseudo domek na drzewie   Wto Gru 04, 2012 6:16 pm

W tej drużynie ktoś okazał się wyjątkowo zdolny i zbudował domek na drzewie. Mieści się nie wysoko nad ziemią, na drzewie obok ogniska. Wydawało by się, że skoro jest to domek, to będzie wyglądał bardzo dobrze. Jednak tak na prawdę wygląda to jak po prostu dobrze złączone kawałki drzewa na drzewie z drabinką (O_o) W środku jest pusto, żeby było gdzie spać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ciaossu.forumpl.net
Spanner
Vongola
avatar

Liczba postów : 24
Join date : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Czw Gru 27, 2012 7:24 pm

Ciemność... w okolicy zapadł już zmierzch, kiedy Spanner wrócił z buszu po długotrwałych poszukiwaniach czegoś co nadaje się do jedzenia i jest mięsem, bowiem szef drużyny Dzieci wojny od razu zapowiedział, że nie zamierza żywić się ani suchym prowiantem, ani grzybami, a na pewno nie jakąś sałatą. Niestety, polowanie nie było łatwe dla kogoś, kto w życiu nie miał do czynienia z życiem łowcy, a do tego rzucony został na głęboką wodę i postawiony przed zadaniem zaatakowania zwierzyny gołymi rękami.
- Xanxus nie będzie zadowolony, ale co ja sam mogę zrobić? - usprawiedliwiał się w myślach mechanik, wspinając się po niepewnie wyglądającej drabince do domku na drzewie - jedynej chluby obozu 'zielonych', a kiedy już znalazł się w środku, szybko dobył swojego podręcznego bagażu, przykrytego jakimś kocem, żeby nikt nie widział, że zabrał ze sobą laptopa, wyposażonego wcześniej w akumulator oparty na energię słoneczną.
- Na zapytaju na pewno szybko się dowiem jak znaleźć dobry pasztet w lesie. - pomyślał, uruchamiając najnowszego MacBooka z mobilnym dostępem do internetu o zasięgu tak wybitnym, że nawet na tej śmiertelnej wyspie nie zabraknie. Tak jest, Spanner i jego laptop byli jedynymi łącznikami ze światem zewnętrznym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyouki
Gesso
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 03/12/2012
Age : 27

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Pią Gru 28, 2012 3:16 pm

W pobliskich krzakach, a raczej coś, co pi-razy-drzwi można nazwać by było ścieżką do obozu, wyłonił się cień młodej kobiety. A raczej przeszła przez nie, siłując się z "pakunkiem" dla całej drużyny. Ubrudzona, jej bluzka była we krwi, jakby kogoś napadła i zamordowała. Na dodatek, wlekła za sobą coś. Cóż, w prawdzie mówiąc wiele od prawdy nie ubiega, bowiem ów dziewczyna zamordowała z zimną krwią jakieś kopytne zwierzę, a w zasadzie średniej wielkości łanię, którą musiała przytaszczyć sama przez pół wyspy. To się dopiero nazywa brudna robota. -Pewnie starczy na dzień. -Uznała w myślach, patrząc na stworzenie. Biedne, z poharatanymi nogami, dziurą w brzuchu i poderżniętym gardłem na wszelaki wypadek. Na pewno się nie ruszy z miejsca. Teraz tylko wypadałoby wypatroszyć i porozcinać mięso, bo jakoby faceci tutaj żyć, jak tu wcześniej wspomniane było, na sałacie nie potrafią. Tylko kto weźmie się za to? Kyouki często się babrała w różnorakich ludzkich flakach, ale patrząc na martwe oczy łani... jakoś nie przychodzi jej na myśl by wziąć się za to. Tak czy owak, usadziła tą łanię w bezpiecznym miejscu, byle się jakieś inne zwierzę nie dobrało do tego. Cóż, trzeba będzie rozprawić się z mięsem dość szybko. Drapieżniki mogą się przyczaić na zdobycz w każdej chwili.
Bleh. Nie jej problem. Odwaliła pół roboty, teraz czas było na przerwę. Przerwę pod tytułem "glebnę się na ziemię na wznak, i nie będę się ruszać przez kolejne 10 minut". O. To jest idealne wyjście na wszystko!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spanner
Vongola
avatar

Liczba postów : 24
Join date : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Sro Sty 02, 2013 10:47 pm

Niestety, poszukiwania pasztetu w Internecie okazały się bezskuteczne. Spanner na próżno narażał swoją reputację na zapytaju, na próżno przeszukiwał google, próbując dowiedzieć się jak zapolować na zwierzynę bez doświadczenia i choćby krzty inkstynktu. W Internecie jest wszystko. - powiedział mu ktoś kiedyś. Był to Mentor, jeden z zacnych mentorów. Nie mógł się więc mylić, co oznaczało tylko jedno. Jedzenia tu nie będzie. Wszyscy zginiemy. Umrzemy na głód. Spanner był szczerze załamany. Nie chciał umierać tak młodo, a zwłaszcza nie chciał umierać na dzikiej wyspie z dala od cywilizacji. I właśnie w momencie kiedy ta przerażająca myśl o niechybnej śmierci przemknęła mu przez głowę, usłyszał donośny huk, jakby coś ciężkiego pieprznęło o ziemię, na dole pod domkiem. Mechanik pospiesznie schował swój sprzęt na miejsce i wyjrzał na zewnątrz, powoli orientując się, że dziewczyna która tam stała była częścią jego drużyny a źródłem hałasu było truchło jakiegoś zwierzaka (Spanner nie był pewien czy to koń, renifer czy może jednorożec, właściwie można by sprawdzić w Internecie czy jednorożce w tym klimacie żyją.), którym czarnowłosa cisnęła z niewiarygodną siłą na ziemię, gdzie składali zapasy - jak do teraz same wegetariańskie przysmaki.
- To... to nie żyje, prawda?
Zapytał głupio, schodząc na dół i przyglądając się z zainteresowaniem zasapanej Kyouki. Musiała przebyć niezły kawałek tachając na plecach swoją zdobycz. Przynajmniej nie narażą się na gniew Xanxusa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyouki
Gesso
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 03/12/2012
Age : 27

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Czw Sty 03, 2013 11:57 am

Podniosła się z ziemi patrząc się jak jakiś gość z drużyny wystaje z domku na drzewie i schodzi tutaj na dół. Bo to takie niegrzeczne by było, ta se leży jak nigdy nic. Z resztą, przerwa była wystarczająco długo żeby się mięśnie zastały. Spojrzała jeszcze raz na samicę jelenia, poszturchała to na wszelki wypadek jednym z swoich ostrzy, i stwierdziła
-Tak, to jest bardzo martwe. Na dodatek okropnie śmierdzi. -rzekła. Powinna się zabrać za "obieranie" zwierzęcia ze skóry, ale szczerze mówiąc nie wiedziała jak się za to zabrać. Cholera! powinni robić w Gesso jakieś lekcje pt "jak przetrwać w dziczy. Bez pianek". Chociaż mordowanie jej wychodziło dość dobrze, może jakoś przeżyje kilka dni w tej dziczy? Tak czy owak wstała i podeszła do tych zwłok, i się przygląda. Nie, nie modli się nad nimi. Jeszcze.
-Ugh.- mruknęła -Dooobra... Nie ma tu jakiegoś noża?- Po tych słowach zaczęła rozglądać się po okolicy, szukając czegoś na tyle ostrego żeby można było się zająć nieprzygotowanym obiadem. Niestety ale jej zabawki są zdecydowanie za duże do takiej pracy. Po jakimś czasie gdy znalazła coś wystarczająco ostrego by móc dalej działać... patrzy się na to truchło. I sobie pomyśleć że taka przyszłość, czeka ich przez najbliższy miesiąc, jak nie dwa lub trzy.
"Eeeh, jak się tym nie zajmę to muchy to zjedzą" pomyślała. Zebrała siły, i wzięła się do roboty. Skóra się przyda jako pseudo-kocyk, a mięso... mięso kładła na jakimś w miarę czystym miejscu. Spanner nie musiał w sumie się temu przyglądać... pewnie i tak znajdzie sobie lepsze zajęcie na ten czas gdy ona się rozprawiała ostatecznie z jeleniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryohei Sasagawa
Vongola
avatar

Liczba postów : 13
Join date : 24/01/2013
Age : 31

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Pią Sty 25, 2013 5:34 pm

Gdyby miał mapę, może byłoby lepiej. Choć i w to zaczynał wątpić. Teren okrążył już kilkukrotnie, cały czas omijał te same drzewa/krzaki/głazy.. i cały czas lądował na jakiejś durnej pseudo-polanie, na której nie było niczego. Zrezygnowany wrócił tą samą drogą, którą trafił tutaj.. lecz ta, o dziwo zaprowadziła go w całkowicie inne miejsce. W pobliżu drzewa, na którym mieścił się domek, zobaczył dwójkę ludzi. Odetchnął z ulgą, widząc wreszcie kogoś.
- Ma ktoś coś do jedzenia? Umieram~
Mruknął, podchodząc bliżej. Przecież Cię nie zjedzą. Chyba. Rozejrzał się wkoło - las, las, las, chaszcze, krzaki, kamienie, ognisko.. niby nic specjalnego. Może uda mu się jakoś w tym gąszczu przeżyć. Po chwili spojrzał.. na coś. Jakieś zwłoki leżące na ziemi. To jeleń, idioto. Mięso.
- Oh, pomóc Ci jakoś?
Zapytał cicho. Skoro ta kobieta zabiła to coś.. lepiej jej nie drażnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spanner
Vongola
avatar

Liczba postów : 24
Join date : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Sob Sty 26, 2013 6:30 pm

Pod dużym wrażeniem widoku zwierzyny upolowanej przez jego towarzyszkę z drużyny, podszedł bliżej, starając się tylko nie oddychać, jak szybko zorientował się, że odór tych zwłok rani jego nozdrza. Uważnie przyjrzał się łani, zastanawiając się w jaki konkretnie sposób Kyouki zdołała zadać zwierzakowi śmierć. Nie była to bynajmniej szybka i bezbolesna dekapitacja, ofiara znacznie więcej ran wycierpiała przed zgonem. Spanner poczuł się dziwnie zagrożony wiedząc że osoba która to zrobiła to jego towarzyszka z obozu. Kolejna osoba, której wolałby się nie narazić.
Nie mógł patrzeć jak obdziera zwierzaka ze skóry i dzieli mięso na części. Tyle krwi dookoła, młody mechanik Vongoli miał na to zdecydowanie za słaby żołądek.
- Uhm... zamierzamy to usmażyć, ugotować, czy co?
Zapytał, odwracając wzrok w drugą stronę. Dopiero wtedy zauważył Sasagawę, który zbliżał się do obozu. Nareszcie ktoś z naszych - pomyślał, a na pytanie o jedzenie skinął tylko głową w stronę rozpłatanej łani.
- To może ja pójdę poszukać czegoś do mięsa? Przypraw, ziół... czegokolwiek...
Mruknął, stwierdziwszy, że tak na prawdę nic tu po nim. A spacer mu się przyda. Zdecydowanie. A więc poszedł.
niech mi tylko się odzywają mądrale co mówią, że zdania nie zaczyna się od 'a więc'. ja zaczynam.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kyouki
Gesso
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 03/12/2012
Age : 27

PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   Nie Sty 27, 2013 8:15 am

A co ona może powiedzieć? Ten widok jelenia będzie ją męczyć przez długi czas. Jednak plus z tej sytuacji, było to że już prawie uporała się z obiadem, kładąc mięso na wyższej półce. I tak pewnie się okaże że coś podpierdzieliło całą zdobycz jak tylko pójdą spać, więc... Ale ona już zrobiła to co w swojej sile, a teraz potrzebuje siesty. Popatrzyła tylko na uciekającego Spannera. Aż nie zdążyła nic powiedzieć. -Byle tylko nie pomylił ziół z konopią...- pomyślała- ...Chociaż to też droga przyprawa- a na jej twarzy wyskoczył mały uśmiech. Lecz się ogarnęła, gdy usłyszała kolejny głos dochodzący zza jej pleców. Odwróciła się powoli w kierunku źródła głosu. Jej wygląd mógł straszyć dzieci na Heloim. Cała we krwi, z nożem w ręku, chociaż ten to zaraz położyła w bezpiecznym miejscu, by jakieś biedne dziecię nie nadziało się 5 razy podczas radosnego biegania przy ognisku. -W zasadzie... To sama nie wiem...- Odpowiedziała nowemu członkowi drużyny po chwili wahania -Lecz jeżeli jesteś głodny, możesz zacząć piec zwło... er, mięso- prędko dodała, i spojrzała na kupkę mięsa leżącą obok. Choć co prawda smaków nie będzie mieć takich jak włoska kuchnia, trzeba się obejść. Chociaż kto by się teraz tym przejmował. -A teraz wybacz mi na chwilę- dziewczyna pośpiesznie wlazła do domku na drzewie, musiała się szybko przebrać, i ogólnie rzecz biorąc ogarnąć się bo ten widok na pewno nie jest przyjemny dla oka. Zapoznanie można na chwilę zostawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pseudo domek na drzewie   

Powrót do góry Go down
 
Pseudo domek na drzewie
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Huśtawka na drzewie
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle
» Drewniany domek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Katekyo Hitman Reborn RPG :: Let's play! :: Dzieci wojny-
Skocz do: